
Pat McGrath Labs to luksusowa marka makijażu założona w 2015 przez „najbardziej wpływową wizażystkę świata". Sklep działa na Shopify Plus i przez lata był wzorem premium beauty DTC: viralowe drop'y, mocny storytelling i autorytet twórczyni. Lekcja jest podwójna — jak budować pożądanie wokół produktu
Pat McGrath Labs to luksusowa marka makijażu założona w 2015 przez „najbardziej wpływową wizażystkę świata". Sklep działa na Shopify Plus i przez lata był wzorem premium beauty DTC: viralowe drop'y, mocny storytelling i autorytet twórczyni. Lekcja jest podwójna — jak budować pożądanie wokół produktu, ale też że sama hype'a nie utrzyma marki bez zdrowej ekonomii.
Co to za marka Pat McGrath Labs?
Pat McGrath to brytyjska wizażystka, którą branża od dekad nazywa jedną z najbardziej wpływowych w historii makijażu — backstage największych pokazów mody, okładki Vogue, współprace z domami couture. W 2015 roku zamieniła ten autorytet w własną markę kosmetyczną: Pat McGrath Labs.
Start jest dziś podręcznikowym case'em marketingu niedoboru. Pierwszy produkt — złoty pigment „Gold 001" za ok. 40 dolarów — wypuszczono w limitowanej serii 1000 sztuk, tylko online. Wyprzedał się w kilka minut. Marka urosła, weszła do Sephory, pozyskała ok. 88 mln dolarów od inwestorów, a w 2018 — po wejściu funduszu Eurazeo Brands — osiągnęła wycenę przekraczającą miliard dolarów, czyniąc McGrath jedną z najbogatszych wizażystek na świecie.
Druga część historii jest mniej różowa i warto ją powiedzieć wprost: wycena z czasem mocno spadła (inwestor spisał swój udział w dół o ok. 88%), a na początku 2026 marka znalazła się w poważnych tarapatach finansowych i procesie sprzedaży aktywów. To nie unieważnia lekcji o sklepie — wręcz dokłada do nich ważną przestrogę.
Co sprzedają i do kogo
Pat McGrath Labs to luksusowy makijaż: pigmenty, palety cieni, pomadki, podkłady, highlightery — produkty „defiantly decadent", jak sama marka je opisuje. Ceny premium, estetyka edytorialowa, mocny element kolekcjonerski (limitowane edycje, kolaboracje).
ICP to klient/ka, dla których makijaż to nie tylko kosmetyk, ale wyraz statusu i fascynacji modą — fani wysokiej jakości pigmentu, osoby śledzące świat fashion, profesjonalni wizażyści. To zupełnie inny target niż masowe, „przystępne cenowo" marki celebryckie jak Kylie Cosmetics czy ColourPop — bliżej tu do segmentu artystyczno-luksusowego.
Sklep Pat McGrath Labs na Shopify
Sklep patmcgrath.com działa na Shopify Plus — enterprise'owym wariancie Shopify dla marek o dużym wolumenie. To istotny sygnał: Plus wybiera się wtedy, gdy potrzebujesz wydajności pod ruch z drop'ów, customizacji checkoutu i obsługi skoków sprzedaży, których nie udźwignąłby zwykły plan.
Dla polskiego sprzedawcy to wniosek krzepiący i praktyczny zarazem: marka, która w szczycie była warta miliard dolarów i robiła globalne, viralowe premiery, stała na tej samej platformie, na której Ty możesz zbudować swój sklep. Różnica nie leży w „lepszym silniku", tylko w tym, co na tym silniku zbudujesz — design, storytelling, logistyka drop'ów i ekonomia.
Co ich sklep robi świetnie
1. Storytelling twórczyni jako rdzeń marki. Sklep nie sprzedaje „pomadki" — sprzedaje wizję Pat McGrath. Język edytorialowy, odniesienia do mody i backstage'u, nazwa twórczyni w każdym punkcie styku. To autorytet (E-E-A-T w czystej postaci) zamieniony w pożądanie.
2. Mechanika drop'ów i niedoboru. Limitowane serie, liczniki, „sold out" jako element marketingu. Pierwsze 1000 sztuk Gold 001 zbudowało legendę, bo niedobór był prawdziwy, a nie udawany. To napędza pilność zakupu bez rabatów.
3. Estetyka premium i spójny art-direction. Czerń, złoto, edytorialowe zdjęcia, makro pigmentu. Karta produktu wygląda jak strona z magazynu mody — i to podnosi postrzeganą wartość, zanim klient zobaczy cenę.
4. Kolekcjonerskość i kolaboracje. Edycje powiązane z popkulturą i modą zamieniają zwykły zakup w „muszę to mieć". Produkt staje się obiektem pożądania, a nie kosmetykiem z półki.
5. Doświadczenie mobilne pod kampanie. Ruch z social i premier idzie głównie z telefonów — sklep jest budowany pod szybkie, wizualne przeglądanie i dokończenie zakupu na mobile.
6. Social proof i recenzje wizualne. W beauty zdjęcie swatcha od realnej klientki sprzedaje lepiej niż opis. To dokładnie ten mechanizm, który w mniejszych sklepach domyka apka typu Loox.
Czego się nauczyć (dla Twojego sklepu)
Nie musisz mieć miliarda wyceny, żeby skopiować to, co działa:
Zbuduj sklep wokół osoby/wizji, nie wokół katalogu. Jeśli masz twórcę, eksperta albo wyrazistą historię — uczyń ją bohaterem strony. Autorytet konwertuje.
Używaj drop'ów świadomie. Limitowana seria, zapis na powiadomienie, „wracamy" — to napędza pilność bez psucia marży rabatami. Ale niedobór musi być prawdziwy.
Inwestuj w art-direction. Spójne, premium zdjęcia podnoszą postrzeganą wartość. To często tańsze niż rabaty, a działa mocniej.
Domknij social proof. Recenzje ze zdjęciami i swatchami — wdrażalne np. przez Loox — robią w beauty ogromną różnicę na karcie produktu.
Zatrzymaj klienta po pierwszym zakupie. Program lojalnościowy i punkty (np. Smile.io) obniżają koszt kolejnej sprzedaży — co w segmencie premium, gdzie pozyskanie jest drogie, jest kluczowe.
Jeśli dopiero układasz stack pod taki sklep, dobrym punktem startu jest nasz przegląd najlepszych marek beauty na Shopify oraz całe zestawienie najlepszych sklepów Shopify wg branży.
Werdykt Polara
Szczerze? Pat McGrath Labs to dla mnie najlepszy w branży przykład tego, jak autorytet i storytelling zamienić w pożądanie — i jednocześnie przestroga, że to nie wystarczy. Część „front-endową" skopiowałbym bez wahania: wizję twórcy na pierwszym planie, premium art-direction, mechanikę drop'ów, recenzje wizualne. Taki sklep — wizualny, z mocną narracją i zdrowym social proofem — robimy w Polar najchętniej.
Czego nie kopiuję bezrefleksyjnie: marketingu niedoboru oderwanego od ekonomii. Historia tej marki pokazuje, że hype napędza top-line, ale jeśli koszty pozyskania, marża i retencja się nie spinają, nawet miliardowa wycena potrafi się posypać. Dlatego u klientów obok „wow" zawsze układam fundament: retencję, lojalność, powtarzalny zakup. Pożądanie sprzedaje pierwszy raz — ekonomia decyduje, czy marka żyje.
FAQ
Czy Pat McGrath Labs jest na Shopify?
Tak. Sklep patmcgrath.com działa na Shopify Plus — enterprise'owym wariancie Shopify dla marek o dużym wolumenie i potrzebie customizacji.
Ile była warta Pat McGrath Labs?
W szczycie, w 2018 roku, marka osiągnęła wycenę przekraczającą miliard dolarów (po inwestycji Eurazeo Brands), przy sprzedaży rzędu ok. 40 mln dolarów rocznie. Później wycena mocno spadła, a na początku 2026 marka znalazła się w poważnych tarapatach finansowych.
Co sprawiło, że marka odniosła sukces?
Połączenie autorytetu twórczyni (Pat McGrath to ikona makijażu z dekadami pracy backstage), edytorialowego storytellingu i mechaniki viralowych, limitowanych drop'ów — jak słynne 1000 sztuk Gold 001, które wyprzedały się w kilka minut.
Czym różni się od marek jak Kylie czy Morphe?
Pat McGrath Labs gra w segmencie luksusowo-artystycznym (wysoki pigment, ceny premium, estetyka couture), podczas gdy Kylie Cosmetics czy Morphe celują w masowy, przystępniejszy cenowo rynek napędzany influencerami.
Jak zbudować sklep beauty jak Pat McGrath Labs?
Postaw na Shopify, zbuduj narrację wokół twórcy/wizji, zadbaj o premium art-direction i recenzje ze zdjęciami (Loox), używaj świadomie drop'ów i — kluczowe — od początku układaj retencję i lojalność (Smile.io), żeby ekonomia się spinała.
Chcesz sklep beauty, który buduje pożądanie i jednocześnie się spina ekonomicznie? W Polar-Commerce projektujemy i wdrażamy sklepy Shopify pod sprzedaż, retencję i widoczność w AI — od storytellingu i CRO, przez recenzje, po lojalność. Jeśli masz wizję marki kosmetycznej i chcesz ją przekuć w działający sklep, napisz do nas.
Zobacz też: Najlepsze sklepy Shopify wg branży · Najlepsze marki beauty na Shopify
Autor: Mateusz Śnieżek, Polar-Commerce — agencja Shopify & GEO.
